Konrad Dziecielski

Łukasz Kołak

Henryk Piec

Anna Karenina

Pamflet poleca

Zamówienie można składać pod adresem:
This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Cena książki (jedyne) 30 zł + koszt wysyłki

Kontakt

Dzisiaj:11
W miesiącu:1078
Liczba odwiedzin:81220

Powered by Kubik-Rubik.de

Strona założona:
Anno Domini IV 2011

Wspieraj nas!

Listy sobie piszą

(piątek, 21 kwietnia 2017 r.)
Prezydent Duda pisze list do min. Macierewicza.
Minister Macierewicz opowiada.
Prezes Kaczyński dziwi się polityce epistolarnej.
Prezydent przypiął sobie żonkila i znowu chwycił za pióro.
Minister Macierewicz opowiada.
TVN24 od kilku dni "dymisjonuje" szefa MON.
Opozycja kręci bekę ze śmiechu.
Prezydent Duda siada nad kartką papieru w pozycji pianisty.
Minister Macierewicz odpowiada.
Elektorat PiS wali głową w mur.  Cóż począć?
Prezydent znowu serwuje "piłeczkę".
Minister Macierewicz odpowiada.
TVN24 i Gazeta Wyborcza szukają następcy szefa MON.
"GW" zainstalowała skrzynkę pocztową na ścianie redakcji.
Pada interesujące pytanie: Kto dyktuje prezydentowi?
"Ucho prezesa" ma gotowy scenariusz na kolejny odcinek.
MON odpowiada prezydentowi: "Nie mamy pańskiego listu i co pan nam zrobi"?
Pan prezydent jedzie na narty, ale wcześniej...oczywiście napisze list.
Na jakim papierze piszę prezydent i czy nadaje się do "smutnej twarzy"?
Kto wie jaka odległość dzieli budynek MON od Pałacu Prezydenckiego?
Minister Macierewicz odpowiada sms-em.
Prezydent nominowany do nagrody Nike.
Czy TVN24 znalazł już następcę Macierewicza?
Henryk Piec

Z kajdankami na rękach

(środa, 19 kwietnia 2017 r.)
Dzisiaj Donald Tusk ma być przesłuchiwany w prokuraturze, ale zanim tam dotrze jego zwolennicy będą go witali na dworcu, jak Paderewskiego w 1918. Przypomnijmy, że 26 grudnia 1918 roku o godz. 21.10 na poznański dworzec boczny (cesarski) wjechał skład z mistrzem Paderewskim. Niemcy podjęli wówczas próbę zatrzymania nieproszonego gościa. Było już jednak za późno. Niemieckich oficerów zatrzymano, nic nie dało również wyłączenie światła w całym Poznaniu. Przygotowani Polacy witali dostojnego gościa przy blasku kilkuset pochodni. W ten sposób Niemcy nieświadomie dali możliwość stworzenia niepowtarzalnej atmosfery tego wydarzenia.
Czy dostrzegam jakąś analogię? Żadnej. Gdzie Paderewski, a gdzie Tusk?
Kiedy czytam przemówienie mistrza Padewskiego wygłoszone w Lwowie 23 października 1910 r. widzę Jego wielkość: "Zabraniano nam Słowackiego, Krasińskiego, Mickiewicza. Nie zabroniono nam Chopina. A jednak w Chopinie tkwi wszystko, czego nam wzbraniano: barwne kontusze, pasy złotem lite, posępne czamarki, krakowskie rogatywki, szlacheckich brzęk szabel, naszych kos chłopskich połyski, jęk piersi zranionej, bunt spętanego ducha, krzyże cmentarne, przydrożne wiejskie kościółki, modlitwy serc stroskanych, niewoli ból, wolności żal, tyranów przekleństwo i zwycięstwa radosna pieśń". W piersi zapiera, mnie zapiera. Zwolenników Donalda Tuska zadowala co innego. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Król Europy mówił: "Dopóki będę obecny w życiu publicznym, wolę politykę, która gwarantuje, jak niektórzy mówili złośliwie, ciepłą wodę w kranie. Bo wielu wita to z uznaniem, że jest wreszcie silna partia, która jest powściągliwa i skromna, jeśli chodzi o narzucanie ludziom wielkich celów, która daje za to wielką stabilizację". Tak właśnie wygląda różnica pomiędzy obydwoma panami.
Oczywiście policja ani nie podejmie próby zatrzymania Tuska, ani też nie wyłączy prądu. Bo i po co?
Natomiast powrót Tuska jest groźny dla PiS...za trzy lata, kiedy to kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej wygaśnie i ten - jak wszystko na to wskazuje - wróci do Polski. Jeżeli PiS chce "męczennika", to prokuratura wybrała dobrą drogę. Przypominam sobie karierę śp. Andrzeja Leppera, który drogę ku zaszczytom rozpoczął z kajdankami na rękach...
Henryk Piec